Od zawsze miał swoje ciało. Swoją twarz przemieniał inną materią lub może chciał by to ona na nowo określała lub dopełniała jego samego. Ociekała bielą, czernią, lawą kolorów niekiedy zasychającą w gruzłowatości. 

Materią żywiołów i ziemi oraz fotograficznymi tatuażami fragmentów obrazów świata sztuki oznaczał swą twarz, także ciała innych, tym samym zadeklarowaną i wybraną dla swego życia przynależność, tożsamość. Wyraźnie, aż jednoznacznie utożsamił się ze sztuką

 

Od zawsze miał swoje ciało. Swoją twarz przemieniał inną materią lub może chciał by to ona na nowo określała lub dopełniała jego samego. Ociekała bielą, czernią, lawą kolorów niekiedy zasychającą w gruzłowatości. 

Materią żywiołów i ziemi oraz fotograficznymi tatuażami fragmentów obrazów świata sztuki oznaczał swą twarz, także ciała innych, tym samym zadeklarowaną i wybraną dla swego życia przynależność, tożsamość. Wyraźnie, aż jednoznacznie utożsamił się ze sztuką